W obliczu straty bliskiej osoby świat często staje na głowie, a my, pozbawieni «skóry», stajemy się bezbronni i wrażliwi na najmniejsze bodźce. Jak odnaleźć się w nowej rzeczywistości, gdy ból przeszywa na wskroś, a otoczenie zdaje się nie rozumieć, czego naprawdę potrzebujemy? Książka ta to poruszająca podróż w głąb najbardziej intymnych doświadczeń związanych z utratą, a jednocześnie niezwykle cenny przewodnik dla każdego, kto mierzy się z żałobą — zarówno osobiście, jak i jako wspierający bliskich. Agnieszka Taborska, pisarka i historyczka sztuki, zaczęła pisać tę książkę zaledwie kilka godzin po tym, jak dowiedziała się o tragicznej śmierci męża. Te początkowo chaotyczne, pełne emocji zapiski stały się dla niej jedyną formą terapii, ucieczką i próbą uchwycenia tego, co nieuchwytne. Z tych osobistych notatek wyłoniła się proza, która z odwagą i niezwykłą szczerością opowiada o tym, czego boimy się najbardziej — o śmierci, ale przede wszystkim o życiu po niej. To intymna, przewrotna opowieść o żałobie przeżywanej na własnych zasadach, z dala od społecznych oczekiwań i utartych schematów. Autorka z mistrzostwem splata osobiste przeżycia z erudycyjnymi refleksjami, tworząc dzieło, które wpisuje się w nurt autofikcji najwyższej próby, obok tak wybitnych twórców jak Joan Didion czy Roland Barthes. Książka jest jak lustro, w którym przeglądają się uniwersalne pytania, dotykające istoty ludzkiego cierpienia i odporności. Czy można parskać śmiechem w domu pogrzebowym? Co tak naprawdę irytuje nas po stracie bliskiej osoby, a co daje siłę do dalszego funkcjonowania? Jak na nowo zachwycać się światem, gdy musimy to robić w pojedynkę? Taborska nie unika trudnych tematów, prowokując do refleksji i pokazując, że żałoba ma wiele odcieni — od głębokiego smutku, przez złość, po niespodziewane momenty radości i ukojenia. Jej perspektywa jest świeża, odważna i autentyczna, daleka od sentymentalizmu, a pełna głębi i zrozumienia dla ludzkich słabości.

