Książka ta, to realistyczne spojrzenie na obronne zdolności Polski i naszych sojuszników na Starym Kontynencie. Autor przestrzega przed nadmierną ufnością wobec Ameryki, najpotężniejszego i bodaj jedynego do tej pory gwaranta naszego bezpieczeństwa w tej części świata. Być może powinniśmy się dziś poważnie zastanowić na trwałością tego aliansu i tego wsparcia, zwłaszcza w kontekście rewolucji w polityce zagranicznej USA pod rządami Donalda Trumpa. Skrętu w kierunku koncertu mocarstw, w którym o globalnym porządku decydują Waszyngton, Moskwa i Pekin, nie zaś „pomniejsi aktorzy” i „mniej ważne narody”. Książka Arkadiusza Siwko trafnie identyfikuje współczesne wyzwania dla bezpieczeństwa Polski. Przedstawione w niej propozycje reformy sektora bezpieczeństwa i obrony powinny stać się przedmiotem debaty publicznej ponad podziałami politycznymi. To nie jest książka dla ludzi o słabych nerwach. Jednak, jak to zwykle bywa z dobrymi, wciągającymi thrillerami, trudno się od niej oderwać. Arkadiusz Siwko namalował obraz ponury, momentami przerażający, lecz prawdziwy. Obraz neoimperialnej Rosji, która chce odbudować swoje strefy wpływów w swoim najbliższym i nieco dalszym otoczeniu, oraz nakreślił sylwetkę gnuśnej Europy, która do konfrontacji z Putinowską Rosją nie jest przygotowana, ani mentalnie, ani tym bardziej dosłownie, w sensie militarnym.

